Jesteś tutaj: Strona główna » Ogólnie » Ogólnie » Genialna opcja - NPS.... wydanie polskie (Tomasz Walczuk)
Polish (Poland)English (United Kingdom)

Poprawa serwisu

Czy serwis Nikona poprawił się?

Zapisz się do newslettera!

Bądź na bieżąco z wydarzeniami związanymi z polskim serwisem Nikona jak i samą stroną ZSF! (newsletter w fazie testowej)
 
Genialna opcja - NPS.... wydanie polskie (Tomasz Walczuk)
( 18 Głosy/Głosów )
Ogólnie - Ogólnie
czwartek, 10 grudnia 2009 19:10

Ogólnie Miałem dać sobie spokój z pisaniem, ale w końcu szlag mnie trafił i postanowiłem napisać kilka słów od siebie. A szlag mnie trafił po genialnej odpowiedzi Pani Magdaleny Michalskiej-Szmidt Kierownik Marketingu i PR Nikon Polska na pytanie numer 8.

Dlaczego serwis nie odpowiada na e-maile z zapytaniami?

Trudno nam jest skomentować tak ogólny zarzut.

Moja historia być może otworzy oczy (niedowiarkom) sądzącym, że program Nikon Proffesional Service jest remedium na wszelkie problemy i wystarczy wydać trochę kasy, żeby być traktowanym trochę lepiej – jako osoby utrzymującej się z fotografii (z czerwonym dywanem przed firmą, kawiorem i szampanem). Pamiętam reklamy na serwisach internetowych w momencie wprowadzania programu, sławny dzwoneczek, szybka ścieżka itp.

Żeby nie było nieobiektywnie – NPS daje pewne korzyści – w moim wypadku był to obiektyw zastępczy na czas naprawy (24-70 po upadku – gdybym poczytał wcześniej forum, wysłałbym do Fixation). Przy czym za naprawę szkła zapłaciłem blisko 4.000 zł (co w pewien sposób może studzić czar szkieł zastępczych). Otrzymałem również kalendarzyk Nikon na 2009 rok i jakieś czarne coś (z etykiety wynikało, że to osłona na nogę statywu – ale mogę się mylić) i kilka egzemplarzy genialnego NikonPro (fajne foty, super wydane – słowem – klasa).

A teraz trochę dziegciu do tego miodu.

Kontakt 1.

Jako, że sezon się zbliżał a ceny kart pamięci nie zabijały, pomyślałem o kartach 32 GB do D3. Miałem okazję na szybki zakup dwóch Sandisków – ale czy będą „banglać” – nie wiadomo…..

Szybki Mail do Pana Grzegorza (wysłano 30 marca o 8 rano). Zero potwierdzenia otrzymania wiadomości, słowem – wcięło.

Dzień później – mail do Pana Wiktora (koło 10) i odpowiedź (fragment odpowiedzi), że „nie mamy dla Pan żadnych informacji, stąd brak odpowiedzi. Ponieważ nie mamy informacji na ten temat ani doświadczeń z 32 GB kartami – może to zająć dłuższą chwilę.”

Karty kupiłem na własne ryzyko, bazując na informacjach z sieci i strony Sandiska.

Działają.

Kontakt 2.

4 maja 2009 r.

Powoli dojrzewałem do kupna 85/1,4. Myślałem tez o szkłach DC. Niestety – mieszkam na prowincji, gdzie takie szkła nie są sprzedawane w Biedronce lub Lidlu. Przypomniałem sobie:

o!!! Przecież elitarny NPS daje mi możliwość testu tego szkła!!! Jak cudownie!

4 maja wysyłam maila do „koordynatora” – Pana Wiktora, maila z pytaniem o możliwość otrzymania do testów szkła jak powyżej.

Zero odpowiedzi.

12 maja, o 12.15  wysyłam ponownego maila z prośbą o informację na temat możliwości testowania tego szkła.

12 maja o 12.32 wypowiedziałem się o olewaniu klientów NPS w wątku na Forum Nikona

12 maja  o 12.51 otrzymałem odpowiedź od Pana Wikotra, że tego szkła nie ma, ale otrzymałem do testów 105 i 135.

18 maja odesłałem szkła z prośbą o przesłanie (jak już wróci do firmy) 85/1,4

11 sierpnia – wysyłam ponownie maila do Pana Wiktora z pytaniem, czy może wróciła do firmy 85/1,4 i czy jest szansa na testy.

9 grudnia – do dziś nie dostałem żadnej odpowiedzi.

Kontakt 3.

26 października wysłałem maila do Pana Wikotra z informacją, że najprawdopodobniej zgubiłem lub skradziono mi kartę NPS;

4 listopada wysłałem ponownie maila z pytaniem, czy poprzedni dotarł,

4 listopada otrzymałem odpowiedź.

Kontakt 4.

3 listopada wysłałem maila do Pana Grzegorza. Zauważyłem, że naprawiany przez Nikon Polska zoom 24-70 ma pod tylną soczewką, na bloku optycznym (który właśnie podlegał wymianie) paprochy. Zapytałem się o możliwość wyczyszczenia.

10 listopada wysłałem ponownie maila z pytaniem jak wyżej.

10 listopada Pan Grzegorz odpowiedział. Tu jako naprawdę fajne musze podać, że Pan Grzegorz przyznał się, że może gdzieś przeoczył poprzedniego maila, za co przeprosił.

Mój „żal.pl” w punktach:

1. totalna olewka ze strony koordynatorów programu. Zarówno Pan Wiktor jak i Pan Grzegorz mają kłopoty z udzielaniem odpowiedzi via mail. Rozumiem, jestem cienki Bolek z prowincji, ale w takim razie, po cholerę macie takie warunki NPS, że takie bolki jak ja się kwalifikują jako jego uczestnicy? Jeden jedyny raz Pan Grzegorz przeprosił za brak reakcji,

2. wysłałem do „przeczyszczenia i sprawdzenia” D3 z odklejającą się gumą spodnią. Dodatkowo w mailu zaznaczyłem, że odkleja się tez guma na klapce od kart. Guma spodnia została wymieniona, guma na klapce nie – i teraz muszę znów wysyłać do przyklejenia. Panowie – czy tak ciężko było to zrobić od razu??? Nie musiało być gratis – mogę zapłacić, ale na cholerę mam wysyłać sprzęt drugi raz?

3. konieczność dwukrotnego pisania maili w każdej sprawie jest standardem w Nikon Polska.

Moje wnioski:

- w ciągu ostatnich dwóch lat w nowy sprzęt z logo Nikona zainwestowałem łącznie coś koło 33.000 zł (D3, 14-24, 24-70, 70-200, 35/2,0, 50/1,4, SB-900, SB-800) + kilka tysięcy w sprzęt i obiektywy z rynku wtórnego – poza kartą z logo NPS nie dało mi to za dużo

- w ciągu 4 – 5 miesięcy znów muszę wydać trochę pieniędzy na drugi korpus (w planach D700) + najprawdopodobniej znów 70-200 i w końcu jakąś portretówkę typu 85/1,4  i mam duże wątpliwości czy warto dalej brnąć w Nikona,

- wypożyczanie szkieł do testów jest to „coś ekstra” (taka eks-tradycja); ale do cholery – jest ona wpisana w regulamin czy też zakres NPS. Od 4 maja do 9 grudnia w firmie Nikon Polska nie znalazła się 85/1,4 na 3 – 4 dni, żebym mógł sprawdzić czy je kupić czy nie. Jeśli to ma być aż tak „ekstra” to może lepiej wyrzucić to z NPS, a wypożyczanie szkieł niech będzie dostępne tylko dla znajomych i wybrańców,

- przez kilka lat miałem przyjemność pracy z klientami z różnej perspektywy (administracja publiczna / handel / usługi). Przeszedłem kilkanaście szkoleń z zakresu Obsługi klientów. Takiej popeliny, jaką reprezentuje Nikon Polska (za pośrednictwem dwóch jego przedstawicieli – Pana Wiktora i Pana Grzegorza), jak żyje, nie widziałem. Panowie!!! Tak się nawet pietruszki w dzisiejszych czasach nie sprzedaje, a co dopiero obsługuje „klientów strategicznych” (bo rozumiem, że w jakimś sensie takimi klientami są / powinni być członkowie NPS). Szok i masakra to chyba za mało powiedziane. Podejście typu” „nie mamy dla pana żadnej odpowiedzi, to po cholerę stukać w klawiaturę, obciążać łącza i pisać cokolwiek”, brak jakiejkolwiek odpowiedzi na maila? No chyba, że do NPS w Polsce należy 20.000 fotografów i tych dwóch Panów nie wyrabia na zakrętach,

- najważniejszy wniosek – chyba zacznę raz w miesiącu wykupywać msze w intencji dobrego działania mojego sprzętu. Bo jak coś się naprawdę spieprzy, to czarno to widzę.

Wszystkie opisane powyżej sytuacje mam udokumentowane w postaci maili (chociaż w większości przypadków była to jednostronna korespondencja z mojej strony – bez odpowiedzi) i jeśli Pani Magdalena Michalska – Szmidt lub Panowie Wiktor lub Grzegorz z Nikon Polska chcieliby potwierdzenia – służę pomocą. Być może teraz Pani M. M-Sz będzie łatwiej udzielić odpowiedzi – co się dzieje z korespondencją mailową w jej firmie.

PS. Standardowo w outlooku mam ustawione raportowanie o doręczeniu i przeczytaniu wiadomości. Dlatego nie ma mowy o „nie możemy wykluczyć, że z powodów technicznych dany e-mail nie dotarł do serwisu Nikon Polska

Tomasz Walczuk


 

Komentarze   

 
0 #1 lisekluk1 2009-12-10 22:31
Pięknie opisane. Też przechodziłem przez kursy obsługi klientów i popieram Twoje zdanie. Czasy kiedy to sprzedawca dyktował warunki skończyły się jakieś 20 lat temu.
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
0 #2 Komentator 2009-12-11 10:45
Niedawno opublikowałem odpowiedź mojego znajomego, który chwali NPS. Widzę, że nie wszyscy uczynili z logo marki ikony swojej "religii". Jak dobrze, że nie dałem się namówić na system Nikon !
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
0 #3 Guest 2009-12-11 17:38
To musisz napisać do Pani Magdaleny Michalskiej ? Szmidt i poprosić o odpowiedź. Najlepiej publicznie, tu na stronie.
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
0 #4 tomisiek 2009-12-12 12:29
tylko co mi to da? ja mam ochotę tylko na jedno - być jak najdalej od nich.

i jak najmniej się z nimi kontaktować. tak dla zdrowia psychicznego 8)
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
+1 #5 xxxx 2009-12-12 15:42
Kogoś to dziwi jeszcze? Proponuje poczytać aroganckie wypowiedzi "pana Wiktora" na forum Nikona. Zal.pl to mało powiedziane. Kto zatrudnił tych ludzi?

Co do 24-70 to chyba ulubiony trick serwisu nikona - skasować frajera na 4K za naprawę tego szkła. W końcu skoro było cię stać na ten obiektyw to na naprawę pewnie też wydasz:-) Twój przypadek jest chyba 3cia historią tutaj opisana dotycząca tego szkła. Za każdym razem serwis wyceniał to na 4K PLN, w jednym przypadku o ile dobrze pamiętam w UK zrobili za ułamek tej ceny.
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
+2 #6 Michał 2009-12-12 21:49
Cytuję xxxx:
Kogoś to dziwi jeszcze? Proponuje poczytać aroganckie wypowiedzi "pana Wiktora" na forum Nikona.


Chętnie poczytam tylko podaj nicka, link lub cokolwiek. Niech i inni zobaczą.
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
0 #7 Administrator 2009-12-12 23:45
Cytuję Michał:

Chętnie poczytam tylko podaj nicka, link lub cokolwiek. Niech i inni zobaczą.

Chodzi chyba o te wypowiedzi:
nick: Wiktor NIKON (forum.nikon.org.pl/showthread.php?t=120815&page=8)
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
+1 #8 Guest 2009-12-18 14:58
Cytuję PNSAdmin:
Chodzi chyba o te wypowiedzi:
nick: Wiktor NIKON (forum.nikon.org.pl/showthread.php?t=120815&page=8)

Dzięki. Jednak nie taki diabeł straszny jak go malują. Niektórzy starają się zrobić z niego na siłę zwykłego chama. Też bym się pewnie bronił a to co pisał... no cóż, ciężko wyczuć ton wypowiedzi w internecie, niektórzy nie potrafią dobrze czytać i pisać po polskiemu i też ich ciężko zrozumieć. Nie - nie bronię Pana Wiktora, ale stoję i obserwuję z boku. Jeszcze nigdy nie korzystałem z serwisu nikona i obym nie musiał bo pewnie nie byłbym już taki obiektywny. Tak czy siak nie zmienia to faktu że każdy klient (nawet ten z D3000) powinien być traktowany jak w NPS - naprawa 2 tygodnie, max miesiąc ze ściągnięciem części. Kultura osobista pracowników oraz nie traktowanie ich jak idiotów (nie naciąganie na zbędne naprawy) powinno być normą a nie przywilejem wybrańców z grubymi portfelami!
Cytować | Zgłoś administratorowi
 

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

sport Zielona Góra
ZoltySerwisFotograficzny.info nie jest powiązany z Nikon Polska i użycie nazwy "Nikon", "Nikkor" oraz "Coolpix" (i pokrewnych) ma wyłącznie charakter informacyjny
Template from Web Host Art mod by Wojciech Gąsiewski