Jesteś tutaj: Strona główna » Inni producenci » Sigma » Oderwana Sigma 70-200 (Dominika Frej)
Polish (Poland)English (United Kingdom)

Poprawa serwisu

Czy serwis Nikona poprawił się?

Zapisz się do newslettera!

Bądź na bieżąco z wydarzeniami związanymi z polskim serwisem Nikona jak i samą stroną ZSF! (newsletter w fazie testowej)
 
Oderwana Sigma 70-200 (Dominika Frej)
( 6 Głosy/Głosów )
Inni producenci - Sigma
piątek, 15 stycznia 2010 18:50

Inni producenci Moja historia dotyczy serwisu Sigmy, ale jako że marki te są sobie bardzo bliskie, myślę, że warto się nią podzielić.
Posiadam Sigmę 70-200 2.8 z mocowaniem oczywiście do Nikona. Pod koniec września pojechałam do Katowic na Finał Eurobasket 2OO9. Z racji tego, że było jeszcze dużo czasu, postanowiłam pokręcić się wokół Spodka. I wtedy stał się dramat - aparat wraz z obiektywem niosłam na szyji, na pasku, w pewnej chwili Sigma ODERWAŁA SIĘ od body i runęła na ziemię, pozostawiając po sobie tylko bagnet i pierwszy pierścień, ciągle przymocowane do korpusu.

Nie wiedziałam, co robić, więc gdy tylko wróciłam do Warszawy pojechałam do Sigmy ProCentrum, żeby wypożyczyć zastępczy i wysłać swój do Gdyni. Przemili Panowie w Sigmie powiedzieli, że nigdy czegoś takiego nie widzieli. Do dzisiaj nie wiem, czy była to wada fabryczna obiektywu, ale skoro "ułamał" się w miejscu, w którym nigdy nie powinien się ułamać, świadczy to chyba o wadzie konstrukcji.
I wtedy zaczęła się wojna. Po około tygodniu od oddania obiektywu do ProCentrum otrzymałam telefon od Pani z Gdyni, która poinformowała mnie, że zdiagnozowano kilka problemów (m.in. płytę główną do wymiany, pierścienie również) i po podliczeniu kosztów naprawa będzie mnie kosztować około 700zł. Zdębiałam. Sigma nadal była na gwarancji i oderwała się od body, a serwis chciał, żebym za to zapłaciła. Powiedziałam, że nie ma mowy, nie poniosę kosztów za błąd kogoś, kto ten obiektyw składał. Dodatkowo, po zapytaniu ile potrwa wymiana części, Pani odparła, iż są one sprowadzane z Japonii i "wie Pani, tu już jeden obiektyw czeka od czerwca".
Sprawa ucichła na kilka dni, miałam czas na przemyślenie, co dalej robić. Kontaktowałam się z Rzecznikiem Praw Konsumenta ze Starostwa Powiatowego w moi mieście. Podjęłam decyzję, żeby skontaktować się z Sigmą mailowo i listownie (tu kolejny problem - Sigma Foto Service NIE ODBIERA telefonów, chyba że jestem na czarnej liście i już mi to pisane). Wystosowałam odpowiednie pismo (chętnym mogę wysłać kopię mailem - kontakt Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ) i po kilku dniach dostałam telefon od uprzejmego (!) Pana, który zapytał, czy poczekam przez weekend, bo nie ma osoby decyzyjnej, przeprosił i podziękował, gdy się zgodziłam. Tuż po weekendzie otrzymałam kolejny telefon z informacją, że za decyzją gwaranta i dystrybutora obiektyw zostanie naprawiony w ramach gwarancji. Ucieszyłam się, bo kto by się nie cieszył. Była połowa listopada, dzisiaj mamy styczeń i obiektyw nadal "wisi" w serwisie. Od tamtego czasu otrzymałam tylko jednego maila, następującej treści:

 

Witam,
W chwili obecnej czekamy na jeszcze jedną część do Pani obiektywu 70-200 F:2,8 o nr\s xxxxxxx. Jak tylko ją otrzymamy, obiektyw zostanie naprawiony i odesłany.
Pozdrawiam,
Natalia Kilian
Dział Obsługi Klienta


Jakiekolwiek próby kontaktu telefonicznego są niemożliwe, nie wiem, co oni robią z tym telefonem. Poirytowana napisałam więc maila do Sigmy ProCentrum, czy są w stanie jakoś mi pomóc. Jako że przy poprzednich wypożyczeniach współraca przebiegała tak, jak powinna, doszłam do wniosku, że warto spróbować. Następnego dnia dostałam odpowiedź, która mnie kompletnie zaskoczyła:

 

Witam Panią,
na ogół nie wydajemy zastępczego sprzętu na czas naprawy, ale w Pani przypadku, ze względu na przeciągający się proces możemy spróbować Pani pomóc. Niestety mamy też  zobowiązania wobec innych klientów i nie będę w stanie wypożyczyć tego modelu na nieokreślony czas. Łatwiej było by z modelem Sigma 50-150 F2,8 EX DC (matryca APS-C) taki obiektyw jesteśmy w stanie wypożyczyć na dłuższy czas, po prostu mam kilka takich modeli i jego nieobecność nie kolidowała by z innymi zamówieniami. Jeśli nie satysfakcjonuje Pani model 50-150, możemy wypożyczyć 70-200 ale w tym przypadku musieli byśmy się umówić na konkretne dni (weekendy) wypożyczeń, wiąże się to z koniecznością pojawiania się w naszym biurze. Proszę o informację czy któreś rozwiązanie Panią satysfakcjonuje,
Pozdrawiam,
Łukasz Jędrzejewicz
Kierownik Salonu


Chciałabym bardzo pochwalić Sigmę ProCentrum i powiedzieć, że pracują tam naprawdę wspaniali ludzie, mili, uprzejmi, grzeczni, znający się na swojej pracy i rozumiejący problemy z serwisem.
Do dzisiaj nie wiem, co się dzieje z 70-200 2.8. Mam nadzieję, że w końcu dodzwonię się do serwisu, co narazie niestety graniczy z cudem.
Pozdrawiam, Dominika Frej

 


 

Komentarze   

 
-8 #1 dziwak 2010-01-18 21:59
Witam, czytam tą historię i oczom nie wieżę. :shock: :shock:
Jak można powiedzieć o wadzie konstrukcyjnej jeżeli sprzęt upada na ziemię i uszkadza się??
Jest to dla mnie nie pojęte.
Nie neguję obiektywów marki Sigma ale nie wiem czemu ma ta historia służyć.
O jakiej wadzie konstrukcyjnej jest ta mowa??
To można przyrównać to do sytuacji jeżli walniesz w czyjś samochód przodem a drzwi z tyłu nie chcą się otworzyć to też ma być wada konstrukcyjna??
Czytam to forum od samego powstania i dziwie się osobą które wstawiają takie posty ponieważ moim zdaniem nikomu one nie służą.
Zaraz będą dziwne opinie na temat który napisałem, ale zastanówmy się czy jeżeli ma sprzęt kontakt z glebą :sad: :sad: i rozpada się na kawałki :shock: to powód do tocznia dymów ???
Pozdrawiam :D :D
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
+1 #2 Dominika F. 2010-01-18 22:47
Generalnie kupując obiektyw za 3 tysiące nie chciałam, żeby mi się urywał od body. Nie uderzyłam nim o nic, więc podejrzewam wadę konstrukcyjną. A historię przedstawiłam po to, by pokazać działania serwisu Sigmy, który olewa i naciąga. Mnie udało się z nim wygrać jeśli chodzi o koszta naprawy, więc może ktoś czytając to, też zawalczy z serwisem, a nie podda się ich dyktaturze (;
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
0 #3 Dominika F. 2010-01-18 22:48
i nie wiem, czy kolego źle nie przeczytałeś (: sprzęt mi nie upadł na ziemię, aparat został na szyji z pierwszym pierścieniem, a sam obiektyw się oderwał i spadł, uderzając o chodnik.
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
0 #4 dziwak 2010-01-18 23:40
Przepraszam, nie zauważyłem. Wielkie soorki. :lol:
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
0 #5 Dominika F. 2010-01-19 13:10
nie ma problemu (:
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
+2 #6 majster 2010-01-20 13:19
Kolego dziwak, raczej mało uważnie przeczytałeś tę historię. No chyba że wszystkie Twoje obiektywy łamią się na pół w trakcie przenoszenia na aparacie, jeśli tak, to faktycznie, Twoje zdziwienie jest uzasadnione.
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
0 #7 andrzej 2010-01-20 13:53
Ostatnio jak kupuję jakieś urządzenie / ostatnio kupiłem pralkę electroluxa i obiektyw nikona 24-70/f2,8 / to odnoszę wrażenie że w Polsce sprzedaje się urządzenia które się uszkodziły w transporcie lub ewentualnie spadły z półek w innych krajach.Pralka padła po miesiącu a obiektyw po tygodniu.
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
0 #8 Andrzej 2010-01-22 11:20
Serwis zrobił ci uprzejmosć, czy tez dystrybutor, że naprawił ci ten obiektyw. Obiektywu tej wagi nigdy nie nosi sie bez podparcia, tylko na aparacie wiszącym na szyi. Jeśli robiłas to jakiś czas spowodowałaś uszkodzenie mocowania bagnetu, mechaniczne, przez nieumiejętną obsługę. Ta "wada" nie powinna zostac uznana o ile to co piszesz jest prawdą, znajomy miał podobny przypadek z 80-200 nikkora. Nie narzekaj więc na serwis bo nie masz podstaw.
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
0 #9 sąsiad 2010-01-22 11:46
mam taki obiektyw i powiem szczerze że staram się go nie nosić na pasku aparatu. Niby obiektyw nie za 500 zł ale prawa fizyki nie oszukamy, to cięzkie szkło i takie noszenie z czasm musi się skończyć problemami. Wyobrażam sobie jak to musiało wygadać i chyba jednak stanę po stronie serwisu ;]
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
+2 #10 Guest 2010-01-22 18:22
Dany egzemplarz nie posiadał odpowiedniej wytrzymałości. Pod własnym ciężarem rozpadł się. Wada materiałowa i tyle.
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
+2 #11 Dominika F. 2010-01-27 15:55
"Nie narzekaj więc na serwis bo nie masz podstaw."

brak kontaktu, olewanie ludzi, naciąganie i fałszywe informacje to brak podstaw???

"Obiektywu tej wagi nigdy nie nosi sie bez podparcia"

czy kiedykolwiek widziałeś fororeportera, pracującego na dwa body, podpierającego obydwa obiektywy i robiącego zdjęcia?
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
0 #12 adam 2010-02-03 22:39
ja ja uwazam serwis sigmy za bardzo dobry:-) na ich koszt wysyłam sprzęt w obie strony, kontakt z nimi jest błyskawiczny (od razu mozna Sie dodzwonic)bez problemu otrzymałem sprzet zastępczy itp itd... :-) a jak nie dali rady z naprawa to zadzwonili do mnie przeprosili licznie i sie zapytali czy moga wysłać skrzet do Japonii:-)
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
0 #13 tomek p 2010-02-08 03:22
ja mialem inny numer z sigma, kupilem 6miesieczny 0biektyw 70-200 2,8 macro 2, okazalo sie ze w czasie ostrzenia obiektyw zacinal sie, zauwazylem ze w szybce na tulei widac ze cos tam wadzi i dlatego nie chce ostrzyc. wyslalem do serwisu / obiektyw oczywiscie na gwarancji. po kilku dniach dostalem odpowiedz ze jest w srodku piach i za wyczyszczenie serwis chce 555zl, nie zgodzilem sie i kazalem odeslac go spowrotem, jakie bylo moje zdziwienie, otwieram gwarancje , a tam pieczatka ze obiektyw nie nadaje sie juz do gwarancji;(, oddalem obiektyw do niezaleznego serwisu w bydgoszczy , Pan powiedzial ze obiektyw nie zostal nawet dobrze złozony ze podkladki zostaly wbite na "chama". zaplacilem 100zl.
serwisu sigmy nie polecam;/
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
0 #14 Alonzo 2011-05-09 22:29
Cytat:
aparat wraz z obiektywem niosłam na szyji, na pasku
Podpinając do aparatu tak duży (a zarazem i ciężki) obiektyw, nigdy nie podnosimy sprzętu łapiąc tylko za aparat. Należy podnosić sprzęt łapiąc za obiektyw, tak, aby to obiektyw "dźwigał" aparat, a nie na odwrót. Podczas robienia zdjęć należy jedną ręką trzymać obiektyw, najlepiej pod spodem. Drugą można oczywiście trzymać za aparat, ale należy pamiętać, że główny punkt podparcia powinien znajdować się na obiektywie. Zarówno tylna część obiektywu jak i bagnet aparatu są na tyle wytrzymałe, żeby udźwignąć ciężar aparatu, ale są zbyt słabe, żeby utrzymać ciężar większego obiektywu. Dotyczy się to obiektywów wszystkich producentów. Ma Pani szczęście, że wyłamał się banget w obiektywie, a nie w aparacie. Poza tym, podczas noszenia na pasku dużego obiektywu istnieje spore ryzyko, że w coś nim udeżymy. Dlatego osobiście to odradzam.
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
0 #15 Guest 2012-01-03 19:39
jako praktyk dodam że każdy obiektyw ma swoją "strefę zgniotu",czyli mniej wytrzymały obszar w którym pęknie jeśli poddamy go uderzeniu, zgnieciemy w pokrowcu itd. Nie dziwcie się że obiektyw pęka, jeśli poddamy go naciskowi zawsze pęknie aparat nigdy, oczywiście z małymi wyjątkami.
Cytować | Zgłoś administratorowi
 

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

sport Zielona Góra
ZoltySerwisFotograficzny.info nie jest powiązany z Nikon Polska i użycie nazwy "Nikon", "Nikkor" oraz "Coolpix" (i pokrewnych) ma wyłącznie charakter informacyjny
Template from Web Host Art mod by Wojciech Gąsiewski