Jesteś tutaj: Strona główna » Inni producenci » Olympus » Olympus - podejście do klienta (Ireneusz Rupniewski)
Polish (Poland)English (United Kingdom)

Poprawa serwisu

Czy serwis Nikona poprawił się?

Zapisz się do newslettera!

Bądź na bieżąco z wydarzeniami związanymi z polskim serwisem Nikona jak i samą stroną ZSF! (newsletter w fazie testowej)
 
Olympus - podejście do klienta (Ireneusz Rupniewski)
( 5 Głosy/Głosów )
Inni producenci - Olympus
środa, 30 grudnia 2009 10:44

Inni producenci Jestem użytkownikiem D700 na szczęście jeszcze nie mam z nim problemu, ale opiszę historię z Olympusem. Jego serwis i podejście do użytkownika jest wzorem do naśladowania systemowców z N i C.
Miałem problem z korpusem. Wysłałem do serwisu w ramach gwarancji. Pierwsze pytanie "czy podesłać korpus zastępczy?".

Powiedziałem "tak". Przed wysłaniem otrzymałem zastępczy korpus a wadliwy odesłałem do naprawy. Gdy juz go naprawiono, otrzymałem telefon od osoby, która użyczyła korpus zastępczy, że mój jest już po naprawie i mogę odesłać zastępczy. Oczywiście zastępczy mogłem odesłać po paru dniach po otrzymaniu mojego po naprawie.
Druga historię miałem z lampą błyskową. Miesiąc po gwarancji padła podczas focenia wesela ,a za tydzień następne. I co tu zrobić? Oczywiście telefon do Olympusa co mam zrobić i decyzja: odesłać do serwisu. Na moje pytanie, że na gwałt potrzebuję zastępczą i czy się da coś zrobić (nerwówka, bo zaraz wesele i mój pech). Usłyszałem, że wszystkie lampy i korpusy są na obiazdowych pokazach i nic się nie uda zrobić.  Padła decyzja: kupić używkę na Allegro - i tak zrobiłem. Po kupieniu telefon: "jedzie do Pana lampa zastępcza". Jakie moje było zdziwienie, że wszystko się udało i na weselu miałem dwie lampy. Dla poszanowania serwisanta użyczającego mi lampę nawet jej nie odpaliłem i była jako zapas. Po tygodniu powróciła mi moja lampa. Rachunek za naprawę 0,00 zł. Tylko napisali co padło i co wymienili, a ja odesłałem pożyczoną lampę do właściciela. Zapas sprzedałem na Allegro. I tak zakończyła się moja historia z serwisem Olympusa.
Na koniec wszystkim użytkownikom systemu N i C życzę takiego profesjonalnego podejścia do klienta.
Ireneusz Rupniewski

 


 

Komentarze   

 
+3 #1 majster 2009-12-30 18:17
To jest szok. Po przeczytaniu tych wszystkich historii jakie inni mieli z serwisem Nikona aż wierzyć się nie chce w to co opowiadasz... a to przecież normalna rzecz! To powinien być standard we wszystkich serwisach! Po raz kolejny wypada napisać: mam nadzieję, że 'szefowie' i 'menedżerowie' oraz inni wielcy 'busines dewelopment dajrektorzy' bacznie śledzą tę stronę, i czytają tego te opinie. Uczcie się!
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
0 #2 lisekluk1 2009-12-30 20:01
Czasami zdarza mi się wysyłać aparaty do serwisu Olympusa, faktycznie załatwiają szybko i rzeczowo. Nikony do naprawy trafiają się rzadko bo w naszym sklepie już ich nie sprzedajemy po przejściach z serwisem. Jakie jest zdziwienie klientów którzy otrzymują aparat z serwisu nikona po 1 - 2 miesiącach a ile my sprzedawcy musimy się nasłuchać. Z Olkiem zero problemów!!!! Tak trzymać.
Cytować | Zgłoś administratorowi
 

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

sport Zielona Góra
ZoltySerwisFotograficzny.info nie jest powiązany z Nikon Polska i użycie nazwy "Nikon", "Nikkor" oraz "Coolpix" (i pokrewnych) ma wyłącznie charakter informacyjny
Template from Web Host Art mod by Wojciech Gąsiewski