Jesteś tutaj: Strona główna » Aparaty » Kompakty » P60 (arturkrz)
Polish (Poland)English (United Kingdom)

Poprawa serwisu

Czy serwis Nikona poprawił się?

Zapisz się do newslettera!

Bądź na bieżąco z wydarzeniami związanymi z polskim serwisem Nikona jak i samą stroną ZSF! (newsletter w fazie testowej)
 
P60 (arturkrz)
Aparaty - Kompakty
wtorek, 29 września 2009 16:58

aparaty W grudniu 2008 (tuż przed gwiazdką) kupiłem coolpixa P60 (zależało mi, żeby kompakt miał wizjer). Zrobiłem kilka zdjęć i w pięknym pokrowcu Lowepro schowałem do szafy (suche i ciemne miejsce). Akumulatorki eneloop gwarantowały, że w każdej chwili aparat będzie gotowy do użycia. Kolejna okazja nadarzyła się dopiero w maju 2009 i okazało się, że wizjer nie działa. Zdjęcia robiłem tylko używając wyświetlacza. Przed wyjazdem na wakacje w czerwcu aparat zawiozłem do słynnego serwisu Nikona na ul. Postępu

Po ok. 2 tygodniach odebrałem aparat, ale nie miałem przy sobie akumulatorów i nie sprawdziłem czy działa ( w serwisie nie mieli baterii ani akumulatorów). W domu włożyłem akumulatory i okazało się, że wizjer nie działa. Aparat schowałem do pokrowca i zostawiłem w szafie. Wróciłem z wakacji, minął lipiec i sierpień… i we wrześniu zaniosłem do serwisu z informacją, że nie naprawili aparatu. Po ok. 2 tygodniach przysłali mi informację, że anulowali gwarancję i koszt naprawy wyniesie: 739,12PLN!

P60 (aertuzkrz) - wycena

Z informacji w kosztorysie wynikało, że wilgoć spowodowało korozję płyty głównej i trzeba ją wymienić. Poprosiłem o zdjęcia tej „korozji”. Dostałem jedno zdjęcie, na którym widać ślady nieudolnego wymieniania elementów SMD i rozlanej kalafonii (jestem z zawodu elektronikiem i wiem jak wygląda przegrzana cyna). Wysłałem maila z ich zdjęciem i wskazanymi zniszczeniami, jakie zrobił ich pracownik, na którego nie dostałem odpowiedzi. Po telefonie i kolejnym mailu dostałem ponownie tego samego maila z kosztorysem.
Po kolejnym tygodniu poprosiłem o zwrot aparatu. Mam nadzieję, że będzie działał a zdjęcia będę robił bez wizjera. Teraz czekam na informację o możliwości odebrania aparatu. 

 

Pozdrawiam

arturkrz

p.s. Niestety posiadam jeszcze Nikony D70 i D90 obiektywy i lampę - mam nadzieję, że się nie zepsują.


 

Komentarze   

 
+2 #1 arturkrz 2009-10-14 10:21
Wczoraj pojechałem na Postępu odebrać nie naprawionego coolpixa... Jak go oddawałem nie działał wizjer - reszta działała. W serwisie włączyłem go i pokazał się komunikat: BŁĄD OBIEKTYWU. Poprosiłem o sprawdzenie czy to nie pomyłka i okazało się, że ekspertyza nie dotyczyła mojego aparatu... a ten który wydali mi jest mój ale nie ma śladów wody... i zreperują go na gwarancji...

Ciąg dalszy opiszę... jak go odbiorę...

Mimo, że to "tylko" kompakt za 600PLN to nikt mi nie zrompensuje tego miesiąca nerwów...
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
0 #2 Guest 2009-10-29 12:01
Swój problem z serwisem N opisywałem w tym wątku (jak i w innych i na stronie opisującej różne "przejścia").

Opiszę w skrócie (mam nadzieję) zakończenie problemu.

Przy próbie odbioru coolpixa z serwisu (zrezygnowałem z naprawy) okazało się, że diagonozowano nie mój aparat i cały opis uszkodzeń spowodowanych przez zalanie nie dotyczył mojego aparatu. Coolpixa zostawiłem do naprawy gwarancyjnej.

Po prawie 2 tygodniach powiadomili mnie telefonicznie, że aparat jest naprawiony na gwarancji.

Pojechałem, odebrałem... włączyłem i działa! Lecz radość mą zmącił fakt, że obiektyw ma ryse centralnie na przedniej soczewce. Wróciłem z prośbą o wyjaśnienie dlaczego tak się stało. Bardzo grzeczne acz stanowczo wyjaśniono, że rysa raczej nie powstała w serwisie i nie wpływa na jakość zdjęć (?). Mając dość nerwów i wyjazdów odebrałem aparat i zrobiłem kilka testowych fotek. Rysa nie wpływa na jakość zdjęć ale wq..wia mnie, że jest. Może napiszę inaczej... nie widzę znaczącego pogorszenia jakości. Kiepskie zdjęcia są kiepskie...

Dopiszę tylko, że widzę dużą poprawę w traktowaniu klienta. Spodziewałem się, że nikt nie zechce ze mną rozmawiać, dadzą do ręki aparat i wskażą drzwi... Przeproszono mnie za pomyłkę i z uśmiechem wydano aparat i kartę gwarancyjną.
:wink:
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
0 #3 Wojtek 2009-10-29 12:05
Czyli jednak można potraktować klienta poważnie.
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
+1 #4 Paweł 2009-12-27 16:28
O jakim poważnym potraktowaniu klienta jest mowa?!

Mówię teraz do Anonima, który ma rysę na obiektywie - opisz to nie w komentarzu, a w osobnej historii; ku przestrodze i dla wiadomości innych.

Jeśliby uznać, że rysa była już wcześniej, serwisant powinien wpisać to gdzieś w protokole - właśnie dlatego, żeby potem nie wyglądało na to, że sami ją zrobili.

Jak tego nie zrobił (a rysa na obiektywie nie jest czymś mało znaczącym, jak wmawiają) - to znaczy, że albo nie nadaje się do tej pracy, bo tego nie zauważył, albo tym bardziej się nie nadaje, bo rysę zrobił.

Wmawianie przez serwis, czyli firmę, która ma budować wizerunek fachowości i znawstwa większego niż gdzie indziej, że jakaś tam rysa na obiektywie jest nieznaczącym detalem jest żenującym przykładem olewactwa i tumiwisizmu.
Cytować | Zgłoś administratorowi
 

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

sport Zielona Góra
ZoltySerwisFotograficzny.info nie jest powiązany z Nikon Polska i użycie nazwy "Nikon", "Nikkor" oraz "Coolpix" (i pokrewnych) ma wyłącznie charakter informacyjny
Template from Web Host Art mod by Wojciech Gąsiewski