Jesteś tutaj: Strona główna » Aparaty » Dx » D2H - Nikon serwis pozytywnie (Pawel Dworniak)
Polish (Poland)English (United Kingdom)

Poprawa serwisu

Czy serwis Nikona poprawił się?

Zapisz się do newslettera!

Bądź na bieżąco z wydarzeniami związanymi z polskim serwisem Nikona jak i samą stroną ZSF! (newsletter w fazie testowej)
 
D2H - Nikon serwis pozytywnie (Pawel Dworniak)
( 11 Głosy/Głosów )
Aparaty - Dx
poniedziałek, 19 października 2009 15:03

aparaty Przy­znaję, wysyłając na koniec paź­dzier­nika 2008r. dwie puszki i obiek­tyw do War­szawy miałem serce na ramieniu. Naczytałem się w Sieci o nie­zbyt miłych przy­godach jakie stały się udziałem koleżanek i kolegów fotografów. Z jed­nej strony moje obawy, a z drugiej bar­dzo ważne zdjęcia które zaczyanłem wkrótce czyli naj­lep­szy powód aby cały sprzęt był nie tylko na chodzie ale wręcz pewny. Nie miałem wyj­ścia, zebrałem całą odwagę w sobie i zadzwoniłem po kuriera. W dal­szym opisie skupię się jedynie na D2H bo jest to naj­ciekaw­szy wątek z całej historii.

Kupiłem tą puszkę w Anglii od człowieka który nie wzbudził moich naj­mniej­szych obaw, aparat w stanie nie­mal ideal­nym, z minimal­nym prze­biegiem (około 5000 strzałów) i kom­pletem papier­ków, kabel­ków w oryginal­nym pudeł­kiem. Cena była niż­sza niż w Pol­sce wów­czas, nie­wiele ale jed­nak — znacie to prawda? :) D2H pracował u mnie jako puszka zapasowa czyli zawsze ze mną, czasem to ona grała pierw­sze skrzypce, a naj­waż­niej­sze że nigdy nie miałem powodu do obaw o stan aparatu.
W okolicach minionych wakacji — urlop, więcej wol­nego czasu — zająłem się fotografią “relak­sacyjną” to znaczy bawiłem się tematami, ustawieniami. Między innymi skupiłem się na ostrzeniu ręcznym. I tu pojawiła się rysa na szkle: aparat ostrzył automatycz­nie w punkt, przy ręcz­nym ustawieniu ostrość na zdjęciach wychodziła w nieco innym miej­scu. Pomyślałem, że to banal­nie prosta sprawa dla ser­wisu więc nie przejąłem się tematem. Poczekałem na odpowied­nio dużą rezerwę czasową aby (biorąc pod uwagę to co pisze się w Sieci) w razie prze­ciągania sprawy przez Ser­wis nie wyrywać sobie włosów z głowy. Zapakowałem D70tkę — moją pierw­szą lustrzankę cyfrową z którą nie potrafię się roz­stać, szkło 80 – 200/2.8 z pęk­niętym pier­ścieniem wyboru trybu ustawiania ostro­ści oraz D2H.
Opisałem szczegółowo o co chodzi, poprosiłem także aby ser­wis stanął na wysoko­ści zadania i mimo braku mojej obec­no­ści na lisach płac krajowych gazet i agen­cji raczyli potrak­tować wol­nego strzelca jako zawodowca czyli priorytetowo. Ubrałem to w nieco inne słowa, ale jak się za chwilę prze­konacie podziałało cał­kiem nieźle.
Po kilku dniach od nadania paczki (wysłana w ostat­nich dniach paź­dzier­nika) zadzwonił pan siedzący nad moją puszką i zmroził pytaniem: czy jest pan pierw­szym wła­ścicielem aparatu? Pojęcia nie mam czemu tak się stało, ale pierw­sze skojarzenie: pucha kradziona? Jak na spo­wiedzi przy­znałem, że odważyłem się na zakup aparatu poza oficjal­nym kanałem dys­trybucji Nikona. Na szczę­ście chodziło o coś zupeł­nie innego, ale rów­nie zaskakującego.
Stan wnętrza aparatu po jego roze­braniu i pod­łączeniu do aparatury ser­wisowej wskazywał na zaawan­sowany stopień grzebania w środku rękoma amatora. Jakiś domorosły ser­wisant starał się naj­wyraź­niej coś poprawić poruszając się wewnątrz jak słoń w składzie por­celany. Migawka, mimo led­wie 20 tysięcy z kawał­kiem na licz­niku (projek­towana według danych producenta na 300 tysięcy), zarapor­towała serię błędów kwalifikujących ją do wymiany! Tu pojawiło się pytanie czy robimy?
Przy­znam że ręce mi opadły. Spo­dziewałem się róż­nych rzeczy — z piaskiem w środku włącz­nie po swoich corocznych wojażach po Afryce — ale wymiana migawki? Długo się jed­nak nie zastanawiałem, tym bar­dziej że pan z ser­wisu zapew­nił o chęci prze­prowadzenia dokład­nego prze­glądu wszyst­kich elemen­tów aparatu. Na moje nie­śmiałe pytanie czy da się zrobić żeby aparat był jak nowy powiedział, że postara się :)
Mój D2H obec­nie wygląda rzeczywi­ście jak nowy. Wpływ na to mają przede wszyst­kim czystość cało­ści i nowe okładziny gumowe! Sądziłem że nie da się nic zrobić z kół­kiem, które w tym modelu chodzi szczegól­nie ciężko, a tu nie­spodzianka — po wymianie gum pracuje jak złoto.
Po kilku dniach ode­brałem paczkę z wręcz rewelacyj­nie zapakowanym sprzętem. Wszystko zostało zawinięte w wiele warstw folii bąbel­kowej, nawet obiek­tyw umiesz­czony przeze mnie w pokrowcu CL43A dodat­kowo został owinięty.
Pod­sumowanie wywodu — jestem z usługi bar­dzo zadowolony i choć słono ta przy­goda mnie kosz­towała (o czym poniżej) następ­nym razem wysłanie sprzętu do ser­wisu Nikona w War­szawie obej­dzie się bez ner­wów. Każda rzecz otrzymała indywidualny numer zgłoszenia, przez stronę www mogłem spraw­dzić co dzieje się z moimi zabaw­kami, dostępny także był kosz­torys napraw do zatwier­dzenia (tylko czemu po jego zatwier­dzeniu znika moż­liwość pod­glądu pliku PDF z opisem naprawy?). Na każ­dym etapie kon­tak­towano się ze mną telefonicz­nie lub mailowo, nie­mal trzymałem aparat za rękę pod­czas wszyst­kich czyn­no­ści serwisowych.
Nie, nie jestem pracow­nikiem ser­wisu Nikona specjal­nie opłaconym aby poprawić wizerunek firmy. Choć nie obraził­bym się za małą dotację — naprawa wszyst­kich elemen­tów pochłonęła 1600zł bez paru groszy.

Lista ciekaw­szych wymienionych czę­ści w D2H wraz z cenami brutto z fak­tury:
1B060-906 — 436,44 zł
1K602-048 — 3,27 zł
1C998-448 — 87,54 zł
1C998-449 — 57,60 zł
1C998-451 — 47,45 zł
do tego robocizna 480 zł i wychodzi ładna kwota.

Numery czę­ści podałem aby zain­teresowani mogli stwier­dzić co jest co na pod­stawie listy czę­ści aparatu D2H którą można sobie zassać na przy­kład tutaj:
http://?thefotogeeks?.com/?d?i?a?g?r?a?m?s?/?n?i?k?o?n?_?d?i?g?i?t?a?l?/?D?S?e?r?i?e?s?/?D?2?H?_?p?a?r?t?s?.?pdf
Jedna uwaga — migawka na mojej fak­turze ma inne oznaczenie niż w pliku (1B060-812), nie wiem z czego to wynika grunt że teraz aparat mam jak nowy.
Obiek­tyw 80 – 200 D ED 2.8, wymiana pęk­niętego pier­ścienia ustawiania trybu ostrzenia — 332,52 zł. Przy­znać trzeba, że szkła nie były tak czyste od nowości.
I to by było na tyle. Wniosków w zasadzie nie mam, nie wiem jak mogłem zapobiec zakupowi uszkodzonego aparatu poza tym, że szukał­bym egzem­plarza z waż­nymi papierami z ser­wisu choć to do końca też niczego nie gwaran­tuje. A, jasne — trzeba było kupić nówkę ze sklepu…
Ser­wisu w War­szawie nie ma co się tak bać, pew­nie zdarzają się im wpadki jed­nak można też wyjść z całej sytuacji z uśmiechem na twarzy.
Pozdrowienia z Lodzi, Pawel Dworniak


 

Komentarze   

 
0 #1 Muchozol 2009-10-21 23:07
Obawiam się, że - zważywszy na "numer" z wyceną kosztów naprawy opisany tu: http://polishnikonservice.com/obiektywy/24-70mm-f28g-ed-af-s/59-naprawa-24-70mm-kichu1979.html
- zostałes Waszmość podobnie "naciągnięty", tyle że skutecznie. Gdy "miły" pan z serwisu dowiedział się, że nie jesteś pierwszym właścicielem aparatu, mógł swobodnie wcisnąć Ci każdy kit!
Oczywiście mogę się mylić, ale "naprawiali" jakby co innego niż sam zgłosiłeś. Warto by zapytać w angielskim lub niemieckim serwisie o przyczynę usterki, którą Waszmość zgłaszałeś.
A na przyszłość: zawsze mówić, że jest się pierwszym właścicielem.
Albo - jeśli komuś zależy na przyłapaniu serwisu na oszustwie - gdy jest się pierwszym właścicielem mówić, że jest się drugim...
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
0 #2 Wojtek 2009-10-22 09:25
Cytuję Muchozol:
Warto by zapytać w angielskim lub niemieckim serwisie o przyczynę usterki, którą Waszmość zgłaszałeś.


A no wlasnie. Ciekawe, na ile wyceniliby naprawe (robocizna + czesci) w innym serwisie. No chyba, ze polski oddzial liczy to tak:

robocizna (x3 "bo w Polsce") + czesci (x2 "bo trzeba przyciac) + szybki termin naprawy (tzn. "mniej niz 90 dni" + 500zl ("a co, nie mozna?")
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
0 #3 Marcin 2009-10-27 00:11
Pozazdrościć.
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
+1 #4 Similas 2009-10-27 19:20
Ja tez jestem zdania, ze zrobili Cie w tetrisa... Skoro migawka byla uszkodzona, to dlaczego nie rejestrowales problemow z jej funkcjonowaniem ? Przycinala sie? Aparat wywalal bledy? Nie? Hm... Dziwne nie? Mechanik samochodowy tez ostatnio chcial mi wymieniac pol tylnego mostu w aucie, bo lekki wyciek oleju mial... Skonczylo sie na dokreceniu srubki od wlewu, bo stamtad sie saczylo... U innego mechanika oczywiscie...
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
0 #5 KOLEGA 2009-11-14 23:26
drogi Pawle nie wiem czy faktycznie posiadasz taki sprzęt, ale jedno jest pewne LICZYĆ TO TY NIE POTRAFISZ!
Policz to jeszcze raz ale tym razem z kalkulatorkiem :-)
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
0 #6 jerol 2009-11-27 23:03
Niestety podany link nie działa, podstawia się inna strona
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
0 #7 Administrator 2009-11-28 00:14
Cytuję jerol:
Niestety podany link nie działa, podstawia się inna strona

Który link? Proszę podać szczegóły.
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
0 #8 Muzzy 2009-12-02 09:53
Prawdopodobnie chodziło o link
http://?thefotogeeks?.com/?d?i?a?g?r?a?m?s?/?n?i?k?o?n?_?d?i?g?i?t?a?l?/?D?S?e?r?i?e?s?/?D?2?H?_?p?a?r?t?s?.?pdf

Szukałem chwilę na ?thefotogeeks?. com, ale nie mogę nigdzie znaleźć listy części do D2H.
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
0 #9 Paweł Dworniak 2009-12-20 00:47
Nie zrozumiałem zarzutu związanego z liczeniem. Skłaniam się ku opinii, że to raczej Kolega czyta szybciej niż mózg pozwala. W tekście jest takie zdanie: "Lista ciekawszych wymienionych części", wynika z niego bezpośrednio, że sumowanie kwot nie da całej kwoty naprawy. Niby prosto napisane, a jednak nie do końca :P

Sprzęt mam, i owszem. Zapraszam na www.dworniak.pl (galeria w rozsypce ale się poprawię) i/lub na www.makowiec.dworniak.pl. Mam też Nikona F6, "niestety" ten model nie wymagał wizyty w serwisie więc nie pojawił się w tekście.

Co do sedna sprawy - mam zaufanie do panów z serwisu, mimo tak dużej ilości negatywnych historii i komentarzy. Po pierwsze nie lubię oceniać na podstawie wysłuchania jednej strony, po drugie za długo "siedzę" w Sieci aby przyjmować za pewnik wszystko co się w niej pojawi. Ktoś może nie wierzyć w to co ja piszę, ja nie muszę wierzyć w to co piszą inni. Na moją korzyść przemawia fakt, że jestem w tej chlubnej mniejszości która nie wstydzi się własnego imienia i nazwiska.

Link do listy z częściami rzeczywiście jest martwy, poszukam tego pliku gdzie indziej, szkoda że nie pomyślałem o zrobieniu kopii...
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
0 #10 Paweł Dworniak 2009-12-20 00:54
Problem z linkiem rozwiązany. Po prostu przy przeklejaniu linku z tej strony dodawana jest jedna, niepotrzebna spacja. Znalazłem pliki ponownie wpisując taką frazę w Google:
1C998-448 filetype:Pdf
czyli numer katalogowy jakiejś części plus zawężenie poszukiwań do plików PDF.

Wklejam jeszcze raz link, może tu będzie dobrze:
http://thefotogeeks.com/diagrams/nikon_digital/DSeries/D2H_parts.pdf

przy okazji znalazła się lista do D2X:
http://thefotogeeks.com/diagrams/nikon_digital/DSeries/D2X_Parts.pdf
Cytować | Zgłoś administratorowi
 

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

sport Zielona Góra
ZoltySerwisFotograficzny.info nie jest powiązany z Nikon Polska i użycie nazwy "Nikon", "Nikkor" oraz "Coolpix" (i pokrewnych) ma wyłącznie charakter informacyjny
Template from Web Host Art mod by Wojciech Gąsiewski