|
General -
Generally
|
|
Tuesday, 15 June 2010 19:58 |
|
We are currently translating our website into English. Please search through the entries, as some of them have already been translated.
Niestety w swoim czasie miałem dwa kontakt z serwisem Nikona na ul. Postępu 14. Obie wizyty dotyczyły tego samego i powodowały "duży szok" psychiczny i finansowy.
W aparacie mojej żony Nikon 7900 odpada co pewien czas "ząbek" w klapce pokrywy baterii - ktoś beznadziejnie ten element zaprojektował lub po prostu plastik jest za słaby lub ze "starości" kruszeje a ten element jest często używany: Pierwsza naprawa była 15 kwietnia 2008 - skasowali mnie na 70,59 zł. Koszty robocizny 39 zł za 30 minut chociaż trwało to nie więcej niż 1 minutę + 31,59 zł za pokrywę baterii. Druga naprawa była 14 czerwca 2010 roku - koszt naprawy zwiększył się do 86,41 zł. I tu mnie zupełnie "powaliło" po otrzymaniu kosztorysu naprawy!!! Element wymieniany (1K682-951) zdrożał do 60,41 zł - rozumiem to inflacja:-)- ale doliczyli sobie koszty robocizny!!! Zacytuje dokładnie "wydanie pokrywy baterii" - trwało to około 1 minuty!!! - 26 zł!!!. Na moje zapytanie jaka robocizna bo przecież nic nie zrobili a element sam zamontuje w domu otrzymałem od serwisanta odpowiedź, abym się cieszył, że otrzymałem klapkę w ogóle do ręki bo mają zarządzenie, że żadnych części nie wolno im sprzedawać poza serwis. Sądzę, że mnie po prostu naciągnęli bo podczas pierwszej wizyty do kosztorysu naprawy otrzymałem paragon z kasy fiskalnej, natomiast już do drugiej naprawy sam kosztorys bez paragonu. W związku z tym mam pytanie do osób zorientowanych w cenach serwisu Nikona lub ich wewnętrznych zarządzeniach - nacięli mnie czy nie?Czy mieli powód pobierać opłaty za wydanie elementu i czy wydanie paragonu z kasy fiskalnej w takiej sytuacji jest obowiązkowe?
magnum
brak numeru zlecenia z serwisu Nikona Polska
|