|
We are currently translating our website into English. Please search through the entries, as some of them have already been translated.
Chciałbym opisać moje bardzo pozytywne wrażenia kontaktu z serwisem Nikona w Polsce, który w wielu przypadkach użytkowników tej marki bardzo zawiódł. Co prawda nie miałem konieczności oddania sprzętu do naprawy, ale dwukrotnie korzystałem z ich pomocy na drodze email i telefonicznie, aby rozwiać moje wątpliwości. W obu przypadkach, po wysłaniu zapytania, niezwłocznie ( w ciągu 1 dnia roboczego) miałem z serwisu telefon zwrotny i bardzo miłą rozmowę, w której wszystkiego mogłem się dowiedzieć. Był to dwukrotny kontakt z Panem Arturem Polańskim.
Pierwsza porada dotyczyła paprochów w wizjerze kilkumiesięcznego korpusu D5000.
- W dniu 30.03.2010 wysłałem zapytanie, czy w ramach gwarancji mogę liczyć na wyczyszczenie kilkumiesięcznego korpusu D5000 w którym w obszarze wizjera zauważyłem paprochy.
- Tego samego dnia - niecałą godzinę później, otrzymałem odpowiedz, iż jest to jednak usługa płatana i aby określić koszt czyszczenia niezbędne będzie dostarczenie aparatu i sporządzenie kosztorysu. Odpowiedz ta troszkę mnie zdziwiła, ponieważ określenie zakresu roboczogodzin wymaganych do rozebrania aparatu do układu wizjera (według mnie – laika) jest dość proste i łatwe do określenia. Stad też niezwłocznie wysłałem kolejnego emaila z prośbą o podanie choćby ogólnego zakresu kosztów.
- W ciągu najbliższej godziny Pan Artur Polański (z którym się kontaktowałem w tej sprawie) oddzwonił do mnie i przekazał mi niezbędne informację. A mianowicie koszt usługi to około 200-300zł. Pan ten przekazał mi jednak informację, że nie radzi jednak przejmować się tymi paprochami, do póki nie będą one dokuczliwe – cyt. „szkoda ponosić takie koszty”. Wyraził także opinię, że jeśli w czasie gwarancji będzie potrzeba naprawy tego korpusu, wtedy też serwis zajmie się wyczyszczeniem wizjera.
Mój wiosek: Bardzo miły, szybki kontakt i bardzo uczciwe podejście do klienta, odradzające wręcz ponoszenia niepotrzebnych kosztów.
Druga porada dotyczyła kultury pracy nowo zakupionego obiektywu NIKKOR 70-300VR
- W dniu 22.05.2010 (sobota) wysłałem zapytanie dotyczące głośnej prasy obiektywu przy łapaniu ostrości (praca stabilizacji)
- W dniu 24.05.2010 godz. 10:20 (poniedziałek) otrzymałem telefon z serwisu i w sposób obszerny Pan Artur Polański wyjaśnij mi, że obiektywu tego typu tak pracują i nie mam żadnych powodów do obaw. Rozmowa trwała przeszło 10 minut i w sposób klarowny mogłem wyjaśnić wszelkie wątpliwości.
Mój wiosek: Bardzo miły, konkretny i szybki kontakt.
W obu powyższych przypadkach mogłem liczyć na bardzo solidną i rzeczową odpowiedz serwisu. Nie wiem jak wyglądałaby obsługa w momencie gdybym musiał wysłać sprzętu do naprawy, ale po tym co doświadczyłem jestem dobrej myśli…
Tomasz Nadolny
Nadesłany mail zawiera załączniki z zachowaną korepondencją potwierdzającą prowadzone rozmowy
|