|
We are currently translating our website into English. Please search through the entries, as some of them have already been translated.
Wszystko zaczęło się od małej sesji, na którą umówiłem się z koleżanką. Podczas zdjęć wiatr przewrócił jeden ze statywów, na którym zamontowana była lampa błyskowa SB-800. Lampa uderzyła o ziemię. Można było ją włączyć, ale nie wyzwalała błysku. Próbowałem znaleźć jakiś alternatywny serwis dla firmowego, no ale się nie udało. "No trudno, jestem skazany na serwis na Postępu" - pomyślałem i osobiście dostarczyłem lampę do serwisu. Był to pierwszy mój kontakt z serwisem Nikona podczas mojej pięcioletniej przygody z tą marką.
Ze względu na to, że miałem w zapasie jeszcze jedną SB-800 naprawa tej uszkodzonej nie była konieczna "na już". Postanowiłem, że oddam sprawę w ręce losu, niech się toczy swoim tempem, a ja przy okazji sprawdzę jak to naprawdę jest z tym serwisem ;)
Po około tygodniu (no może trochę dłużej, może półtora tygodnia) od oddania lampy do serwisu, zdaje się w czwartek, odbieram telefon z serwisu. Pan informuje co się stało, ile to będzie kosztowało i że lampa w razie czego będzie gotowa na poniedziałek. OK, proszę robić - zdecydowałem i zapomniałem o sprawie. W poniedziałek odbieram kolejny telefon z serwisu. Głos w słuchawce poinformował, że lampa jest ponownie sprawna i gotowa do odbioru. We wtorek, w wolnej chwili, odebrałem sprzęt.
Suma sumarum: sprzęt naprawiony. I to w miarę szybko. Cena - wiadomo, zawsze mogłaby być niższa. No ale cóż, za wypadki trzeba płacić. Generalnie jestem zadowolony z całego przebiegu sprawy.

Tomek "FHR"
numer zlecenia z serwisu Nikon Polska: 19005006
|