Jesteś tutaj: Home » Flashes » SB-600 » SB-600 po upadku - 8 tygodni w serwisie (mooha)
Polish (Poland)English (United Kingdom)

Poprawa serwisu

Czy serwis Nikona poprawił się?

Zapisz się do newslettera!

Bądź na bieżąco z wydarzeniami związanymi z polskim serwisem Nikona jak i samą stroną ZSF! (newsletter w fazie testowej)
 
SB-600 po upadku - 8 tygodni w serwisie (mooha)
( 25 Głosy/Głosów )
Flashlights - SB-600
Wednesday, 21 October 2009 20:27

We are currently translating our website into English. Please search through the entries, as some of them have already been translated.


lampy błyskowe Mój przypadek nie jest tak drastyczny jak opisują koleżanki i koledzy, jednak postanowiłem się nim podzielić. Otóż w lipcu 2009 w czasie sesji jeden z deskorolkowców upadł niefortunnie na statyw z lampą. Sabinka po upadku nie błyskała i przy próbie zoomowania się zawieszała (--). Postanowiłem, nie bacząc na opisywane na forum Nikona historie zaufać serwisantom z Postępu.

O dziwo dodzwoniłem się za pierwszym razem. Wytłumaczyłem problem, pani z recepcji chyba przełączyła mnie do serwisu, gdzie po przedstawieniu sprawy poinformowano mnie, że wymiana palnika to koszt 300PLN a reszty (czyli zoom) nie są w stanie stwierdzić telefonicznie i mogą wycenić usterkę dopiero po obejrzeniu sprzętu. Lampę wysłałem zaraz po zdarzeniu czyli ok 20 lipca. Po ok tygodniu dostałem z Nikona pismo z numerem zgłoszenia i innymi danymi do logowania się na stronę, żeby śledzić przebieg naprawy i ewentualnie zaakceptować jej koszt po wycenie. Napisane było tam, że naprawa potrwa do 20 dni roboczych. Odczekałem spokojnie te 20 dni po czym postanowiłem dowiedzieć się co z moją lampą. I tu zaczęły się pierwsze schody- pierwszego dnia nie dodzwoniłem się do nich wcale mimo iż posiadałem aż 4 numery bezpośrednio do serwisu. Drugiego dnia dodzwoniłem się po godzinie i podczas rozmowy z panem z serwisu ten stwierdził, że faktycznie umówiony termin został przekroczony i lampa jeszcze dzisiaj trafi na stół serwisanta a ja zostanę niezwłocznie poinformowany o wycenie usterki. Niestety minął kolejny tydzień a ja nadal nie otrzymywałem z serwisu ani maila ( moje maile do nich wracały, gdyż serwis miał zapełnioną skrzynkę) ani telefonu. Numery, które podali, żeby śledzić status naprawy online nie były aktywne i system pokazywał, że nie ma takiego zgłoszenia. Wreszcie (ok 20 września) zadzwonił do mnie pan z serwisu i poinformował, że lampa jest naprawiona i koszt całkowity naprawy z wysyłką do mnie to 240 PLN. Zatkało mnie. Liczyłem na kosz w granicach 500 złotych a tu taka miła niespodzianka. W nagrodę za 8 tygodni bez lampy (w międzyczasie byłem zmuszony dokupić nową sztukę) dostałem dobrą cenę za serwis.
W tej historii jest happy end, jednak czas oczekiwania na naprawę sprzętu jak i trudność w kontaktach z serwisem jest dla mnie nie do zaakceptowania i kolejną naprawę zlecę na pewno gdzieś indziej (brat mieszka w Londynie i co 2 tygodnie lata do Polski :))
mooha

brak numeru zlecenia z serwisu Nikon Polska

 

sport Zielona Góra
ZoltySerwisFotograficzny.info nie jest powiązany z Nikon Polska i użycie nazwy "Nikon", "Nikkor" oraz "Coolpix" (i pokrewnych) ma wyłącznie charakter informacyjny
Template from Web Host Art mod by Wojciech Gąsiewski