|
We are currently translating our website into English. Please search through the entries, as some of them have already been translated.
BARDZO się cieszę, że powstała w końcu długo oczekiwana przeze mnie strona. Podczas ostatniej naprawy zastanawiałem się w jaki sposób skontaktować się z osobą odpowiedzialną za serwis europejski Nikona w celu przedstawienie jego działań w Polsce - moim zdaniem oceniam jego działania jako tragedię. Oto moje doświadczenia z serwisem Nikon Polska od początku mojej historii z ich sprzętem:
1. Nikon D70 To mój pierwszy aparat marki Nikon, kupiony za bardzo duże pieniądze swojego czasu. Po paru tygodniach użytkowania podczas robienie precyzyjnych fotografii pojawił się problem-mimo użycia statywu i dokładnego poziomowania zdjęcia z aparatu zawsze wychodziły krzywe. Problem zgłosiłem do serwisu. Problem został opisany dokładnie przeze mnie w liście. Przez cały okres przybywania aparatu w serwisie miałem ogromny problem z dodzwonieniem się, ale i tak było nieźle w porównaniu do tego co spotkało mnie podczas ostatniej naprawy (o tym później). Aparat został do mnie odesłany po okresie około półtora miesiąca (skandal) ale ok?gdyby wszystko było naprawione?nie było nic!!! Zdjęcia prosto z aparatu były dalej krzywe, po prostu horyzont opadał w jedną ze stron, tak więc nie zrobili nic! Byłem wściekły! Kupiłem sprzęt za duże pieniądze i nie mogłem z niego korzystać, co więcej nie wiedziałem czy w ogóle będę mógł. Kolejna wysyłka do serwisu-kolejne koszty. Tym razem pokusiłem się o odbiór osobisty w stolicy (mieszkam na Śląsku). Odebrałem aparat, wydawało mi się, że być może teraz kwestia została rozwiązana-tak sugerował pracownik serwisu w sposób wyjątkowo przekonywujący. Wróciłem do domu-wada jak była tak jest. Wtedy już trzeci miesiąc nie mogłem korzystać ze sprzętu. Przeszukałem tysiące strona różnych forów, przestudiowałem budowę aparatu-w zasadzie dowiedziałem się wszystkiego co powinno być znane serwisantom. Wysłałem aparat i po prostu powiedziałem pracownikom co konkretnie mają wymienić. Oni na to, że to nic nie da. Nalegałem, byłem po prostu kompletnie bezradny i sfrustrowany. Po kolejnych paru tygodniach (to przekracza wszelkie granice) aparat z wymienioną częścią wrócił i jak się okazało miałem rację-to była tego kwestia. Dla mnie to po prostu niesamowite, że ja musiałem sugerować w serwisie co moja wymienić. Byłem naprawdę zaskoczony jaki tam jest burdel i nie dostałem praktycznie, żadnej pomocy z ich strony, żadnej informacji zwrotnej, kontaktu itp. Tragedia Nikon d300 oraz Nikkor 35/1.8D (wszystko nowiutkie) Ciężko mi o tym myśleć-już robię się nerwowy. Kupiłem Nikona d300-aparat półprofesjonalny lub jak niektórzy uważają profesjonalny. Kupiłem też obiektyw nikkona 35mm 1.8 (raczej niska półka). Po paru godzinach zabawy stwierdziłem problem z autofocusem w D300 (front fokus) i o dziwo to samo stwierdzałem na obiektywie. Nie wiedziałem jako podejść do sprawy. Po moich poprzednich przejściach z serwisem bałem się oddać im cokolwiek. Nie wiedziałem czy faktycznie korpus jest wadliwie ustawiony czy tylko obiektyw czy oba-mimo, iż testowałem parę razy. Wydawało mi się, że kwestia dotyczy mimo wszystko obu elementów. Stwierdziłem, że nie wyślę obu naraz bo ustawią tak jedno z nich, że nie dopasuję potem innych obiektywów lub innych korpusów. Postanawiam najpierw wysłać aparat. Dzwonie do serwisu-zajęte, zajęte, zajęte. Próbowałem cały dzień-NIC. Nie da się dodzwonić. Następnego dnia mi się udało. Facet z serwisu bardzo miło mnie zaskoczył (jeden z całej bandy uprzejmych oszustów -nie mam innego określenie). Poinformował mnie, że korekta autofocusu to żaden problem, żebym wysłał aparat i jasno napisał, że zależy mi na czasie. Powiedział, że klasa sprzętu nie ma znaczenia bo to zdarza się często nawet w d3x..hmmm. Jasno i wyraźnie dostałem informację, że naprawa to około TYGODNIA . Wystosowałem pismo-z błagalną prośba o precyzje naprawy, ostrożność i czas-ponieważ potrzebowałem sprzętu. ZACZĘŁO SIĘ: Dzwonię po tygodniu-kompletnie zero kontaktu, zero informacji, nie ma szans żeby ktoś odebrał telefon. Próbuje non stop-w końcu się udaje. Otrzymuję informacje, że nie wiedzą co jest ze sprzętem ale oddzwonią. Nikt nie oddzwania. Piszę parę maili-zero odzewu. Dzwonię następnego dnia. Ta sama historia. Nagle dzwoni telefon (numer nikona)-jeden sygnał i ktoś się rozłącza. Następnego dnia dzwonię-znów nie widzą nic, mówią, że oddzwonią-nikt nie oddzwania. Następny dzień-kolejny raz próbuje się dodzwonić-nie da się. W końcu po paru dniach się dodzwaniam-mówię, że nie chcę żeby nikt oddzwaniał-chcę informacje o sprzęcie -facet coś sprawdza i mówi, że sprzęt 100% pod koniec tygodnia. Koniec tygodnia oraz koniec następnego tygodnia ?NIC, zero informacji. Dzwonię, cała historia się powtarza-ja znów nie mam sprzętu i zero informacji. Nie da się dodzwonić-mam dość już kompletnie. Każda obietnica z ich strony to oszustwo- nikomu nie polecam tego serwisu!!!!. Dzwonie kolejny tydzień-krew mnie zalewa, kobieta z serwisu próbuje mnie przekonać, że oddzwoni-ja na to, że nie zgadzam się ? próbuje wyciągnąć jakiekolwiek informacje i się nie da. W międzyczasie wysłałem do naprawy obiektyw poprzez moją koleżankę, która mieszka w stolicy (po to żeby zlecanie było od innej osoby, żeby nie starali się ustawić obiektywy pod jeden egzemplarz mojego d300 tylko żeby ustawili dwa sprzętu wg norm). I TU kolejna ciekawostka-mój aparat w serwisie już ponad miesiąc czekał na obecną ?tygodniową? naprawę. Koleżanka dostarczyła obiektyw i był gotowy w tydzień, mój aparat jeszcze nie. W końcu aparat trafia do naprawy. I tu pierwsze zaskoczenie-wydaje mi się, że ostrość jest ustawiana prawidłowo. W obiektywie też jest ok. Przynajmniej to. Cala operacja około półtora miesiąca. Proponuję napisać petycję, list lub cokolwiek do centrali Firmy i przedstawić im te kwestie ? tak dłużej nie może być. NIGDY W ŻYCIU NIE MIAŁEM DOTYCZENIA Z TAKĄ AROGANCJĄ, TRAGICZNĄ OBSŁUGĄ, OSZUKIWANIEM I ZBYWANIEM KLIENTA.NIGDY. TO najgorszy serwis z jakim miałem doczynienia w swoim 27 letnim życiu. Sam sprzęt Nikona jest wg mnie jest świetny, i polecam-natomiast radzę wam dobrze-sprawdźcie spobie wszytko przed kupnem bo jak będzie trzeba wysłać do serwisu to współczuję.
Marcin Zając
|