Jesteś tutaj: Home » Bodies » Dxx » Naprawa D80 - nie chce się wyłączyć (S. Stachowski)
Polish (Poland)English (United Kingdom)

Poprawa serwisu

Czy serwis Nikona poprawił się?

Zapisz się do newslettera!

Bądź na bieżąco z wydarzeniami związanymi z polskim serwisem Nikona jak i samą stroną ZSF! (newsletter w fazie testowej)
 
Naprawa D80 - nie chce się wyłączyć (S. Stachowski)
( 2 Głosy/Głosów )
Bodies - Dxx
Tuesday, 05 January 2010 18:54

We are currently translating our website into English. Please search through the entries, as some of them have already been translated.


Aparaty Wysłałem Aparat do ekspertyzy (już po gwarancji) z taką informacją:
Nie działa przełącznik on/off. Aparat cały czas jest włączony i po wyjęciu baterii również niezależnie od pozycji przełącznika aparat jest włączony. Aparat cały czas dokonuje pomiaru światła i nie przechodzi w stan oszczędzania energii. Po wyjęciu baterii i ponownym jej włożeniu aparat nie zapamiętuje zmiany ustawień dokonanych ostatnim razem (np. zamiana wartości ISO). Po ponownym włożeniu baterii aparat ponownie nadaje zdjęciom te same numery jak za ostatnim razem. Np. 9995 9996 i po wyjęciu/włożeniu baterii znów  9995 9996. Przed wystąpieniem usterek nic z aparatem się nie stało w sensie nie upadł itd. Został schowany do torby i po tygodniu jak go włączyłem to już się nie chciał wyłączyć.
Aparat został dostarczony do Nikona 1 grudnia. Pierwotnie dostałem informację, że ekspertyza kosztuje 90zl i czas to do 2 tygodni. Ponieważ byłem w Warszawie 8 grudnia, rano podjechałem do serwisu. Miły pan powiedział, że aparat nie został jeszcze sprawdzony ze może to potrwać jeszcze tydzień. Jako, że nie miałem numeru sprawy wydrukowano mi potwierdzenie przyjęcia. Jak wróciłem wieczorem do domu patrze do skrzynki, a tam ten sam dokument tylko wysłany pocztą. Sprawdzam e-mail a tam niespodzianka. Kosztorys naprawy. Widocznie jak byłem to aparat musiał być wyciągnięty z polki na stół, więc serwisant tego samego dnia się za niego zabrał.

Pierwsza niespodzianka z kosztorysu to koszt ekspertyzy 30 zl a nie 90. Zawsze coś na plus. Koszt naprawy to niecałe 800 zł w tym do wymiany płyta główna, spust migawki raz jego osłona. Tego samego dnia zaakceptowałem kosztorys. Po jakiś 10 dniach aparat był naprawiony i odesłany. tutaj kolejna  niespodzianka bo koszt naprawy to 604zł. Myślałem, ze pomylili paczki przy wysyłce. Jednak aparat był mój, a na FV nie było na liście wymienionych części osłony na spust migawki. Najwidoczniej stara nie rozleciała się przy demontażu. Jak na koniec zadzwoniłem, aby zapytać się dlaczego wymienili płytę główna, to dostałem odpowiedz, ze test komputerowy wykazał jej awarie i tyle (płyta ponad 350 zł - największy koszt).

Wnioski:
- kosztorys jest chyba maksymalnie wyśrubowany, aby klient nie miał zastrzeżeń ze miało być np. 800 a jest 1000 zł.
- ekspertyza to 30zł a nie 90zł.
- wsparcie techniczne pod telefonem na nikon.pl nie ma nic wspólnego z serwisem na Postępu
- sama naprawa trwa nawet szybko, najgorzej to chyba z dostaniem się sprzętu na stół serwisu.

Podsumowując aparatu nie miałem jakieś 3 tygodnie, i chyba moje starcie z serwisem przebiegło dość sprawnie i nie wiem czy kwalifikuje się do publikacji na stronie ;) Dodzwonić się da za jakiś 3 czy 4 razem próbując na zmianę każdy z 3 numerów.
Sławek Stachowski

numer zlecenia z serwisu Nikon Polska: 1682001

 

sport Zielona Góra
ZoltySerwisFotograficzny.info nie jest powiązany z Nikon Polska i użycie nazwy "Nikon", "Nikkor" oraz "Coolpix" (i pokrewnych) ma wyłącznie charakter informacyjny
Template from Web Host Art mod by Wojciech Gąsiewski